 |
 |
 |
 |
|
 |
 |
 |
 |
 |
 |
 |
 |
 |

Łukasz Kubot Wtorek, 31 lipca 2007 godzina 21:20 |
Jakie wrażenia po meczu z Tommym Robredo?
Jestem troszeczkę zdołowany. To spotkanie układało się dość dziwnie. Ja prowadziłem na początku pierwszego seta - przełamałem przeciwnika. Potem było odłamanie. W drugim secie było podobnie. W trzeciej partii Robredo zaczął kontrolować mecz. Wydawało się, że pojedynek jest już rozstrzygnięty, ale doprowadziłem do remisu. Niestety ostatnie dwa ostatnie gemy przegrałem. Żałuję tej porażki, ale woli walki nie można mi odmówić. Dałem z siebie wszystko.
W dzisiejszym meczu biegałeś znakomicie, co Ci dodało skrzydeł? Czy wiara w siebie, czy mocny trening, jaki miałeś w Poznaniu dochodząc tam do półfinału?
Wszystko się potoczyło po Wimbledonie. Wróciłem wówczas do domu, troszeczkę wypocząłem i zacząłem treningi na korcie ziemnym. Zdawałem sobie sprawę z tego, że jedziemy na trudny mecz do Grecji w Pucharze Davisa. Tam mieliśmy doskonałe warunki do treningu. Efekty tych treningów można było zobaczyć nie tylko w turnieju poznańskim, ale i w dzisiejszym meczu.
Gdyby ta nawierzchnia była bardziej sucha, czy miałbyś większe szanse w dzisiejszym pojedynku?
Chciałem, aby kort był suchy, szybszy, bardziej twardy. Ale przyjeżdżając do Sopotu miałem świadomość, że pogoda nie będzie najlepsza. Trudno przewidzieć wynik, gdyby warunki były lepsze.
Jaka jest różnica między Robredo, a zawodnikiem z drugiej "setki"?
Zawodnicy takiej klasy jak Tommy doskonale wiedzą, jak rozegrać piłkę w najważniejszych momentach. Poza tym jakość tenisa Robredo jest zdecydowanie lepsza od tej, jaką prezentują tenisiści z odleglejszych lokat.
Niewiele brakowało, abyś pokonał siódmego tenisistę świata. Czy to daje Ci satysfakcję, wiarę w siebie przed następnymi spotkaniami?
Oczywiście. Tym bardziej, że w pierwszej połowie roku miałem problemy z trenerami. Teraz zaczęło się dziać coś pozytywnego wokół mojej osoby. Mam nadzieję, że w następnych meczach będę prezentował dobry tenis.
Jakie masz plany przed turniejem US Open?
W tym tygodniu jadę na turniej do Turcji. Potem wracam na kilka dni do Pragi aby wypocząć. Następnie wylatuję do USA; i w Nowym Yorku zacznę przygotowania do US Open.
Ma pan jakiś plan minimum na turniej w USA?
Nie chcę nakładać na siebie zbędnej presji przed turniejem. Liczę, że zaprezentuje się z bardzo dobrej strony. |
| |
|
 |
 |
 |
 |
|
 |
|