Jose Acasuso
Piątek, 3 sierpnia 2007
godzina 15:40
Co mógłby Pan powiedzieć o dzisiejszym meczu z Florianem Mayer'em?
Jestem bardzo zadowolony ze zwycięstwa, ponieważ nie grało mi się najlepiej. Cieszę się, że pomimo słabszej dyspozycji awansowałem do półfinału.

W podobnym tonie wypowiedział się niemiecki tenisista. On również nie był zadowolony z gry w dzisiejszym ćwierćfinale. W takim razie, który z was grał gorzej?
Wydaje mi się, że on, bo to ja wygrałem mecz.

Bardzo często po nieudanych zagraniach niszczy Pan swój sprzęt, rzucając go o kort. Czy robi Pan statystyki zniszczonych przez siebie rakiet?
W tym roku zniszczyłem dziesięć lub dwanaście.

Czy wie Pan coś o swoim półfinałowym przeciwniku?
W przeszłości graliśmy pięciokrotnie przeciwko sobie; wszystkie mecze udało mi się wygrać. Do jego atutów można zaliczyć bardzo dobry forhend i serwis. Do tego bardzo dużo biega i jest specjalistą od gry na kortach ziemnych, tak jak ja. Myślę, że jutrzejszy mecz będzie widowiskowy.

Albert Montanes pokonał już trzech Argentyńczyków w Orange Prokom Open. Pan może być jego kolejną ofiarą.
Mam nadzieję, że Vassallo był jego ostatnią ofiarą w tym turnieju.

Pana poprzedni rywale prezentowali niezłe warunki fizyczne i przede wszystkim mocniejsze uderzenie od Montanesa. Hiszpan jest typowym "przebijaczem", bardzo uciążliwym dla rywali. Który styl Panu bardziej odpowiada?
Nie przeszkadza mi gra hiszpańskiego tenisisty. Lubię zawodników, którzy prezentują właśnie taki styl.

Czy mógłby się Pan ustosunkować do plotek, jakie pojawiły się po przegranym meczu Nikolay'a Davydenki. Jedna z firm bukmacherskich twierdzi, że Rosyjski tenisista specjalnie poddał mecz.
Nie sądzę, aby ta informacja była prawdziwa. Myślę, że poddanie meczu było spowodowane urazem stopy. Po raz pierwszy w swojej karierze spotkałem się z takimi zarzutami.

Jak zwykle z argentyńskim zespołem jest Guillermo Villas. Czy pomaga wam podczas tego turnieju?
Jeśli chodzi o tenis, to nam nie pomaga. Spotykamy się często na imprezach, wówczas rozmawiamy głównie o życiu.

Czy obecnie w argentyńskim tenisie odgrywa jakąś rolę?
Jest właścicielem klubu w Buenos Aires i tam właśnie trenujemy.
 
Środa, 08.09.2010

©1999-2007 Prokom Investments SA